Wywiady

Wywiad z Józefem Kołosem

0
http://www.osiek.net/images/artykuly/2015/II/7II/strike.jpgWczoraj przeprowadziliśmy rozmowę z Panem Józefem Kołosem, koordynatorem strajku rolniczego w Kosztowie i związkowym działaczem Samoobrony RP. Wywiad odbył się w Kosztowie podczas protestu. Rozmawialiśmy m.in. o obecnej sytuacji rolników i ich postulatach.

Łukasz Nieroda: Opublikowali Państwo listę kilkunastu postulatów. Na pewno jednak liczyli się Państwo z tym, że w nawet optymistycznym wariancie rząd nie spełni ich wszystkich. Które z nich traktowane są więc jako priorytetowe? Józef Kołos: Powiem tak, priorytetowych jest większość, nie wiem czy nawet nie wszystkie, ale na pewno zdecydowana większość. Mało tego, tym protestem wspomagamy negocjatorów w Warszawie. Te postulaty, które są, są nadal aktualne i z tego, co mi wiadomo, minister Sawicki powołał 6 zespołów roboczych do rozmów na temat tych żądań. Czy wszystkie zostaną zrealizowane ? tego jeszcze nie wiemy, ale jest już czas rozmów odnośnie najbardziej newralgicznych punktów, jakimi są cena skupu żywca wieprzowego, wołowego, mleka, niesprzedawania polskiej ziemi w obce ręce i tematów podobnych. W środę wyjeżdżamy na czwartkowy protest do Warszawy i tam dowiemy się, ile tych naszych postulatów zostało już zrealizowanych, ile jest w trakcie realizacji, a ile nie będzie zrealizowanych. Jeśli te nasze najważniejsze postulaty zostaną zrealizowane, to być może nie będziemy dalej protestować, jeśli jednak będzie to tylko jeden, dwa punkty, czyli zdecydowana mniejszość, to nie widzimy innego wyjścia jak tylko kontynuować protest. Bo to, że mieszkańcom miast czy kierowcom, którzy tutaj (w Kosztowie i innych miejscach blokad dróg ? dop. ŁN) przejeżdżają nie podoba się to, to tak samo nam nie podobają się ceny zaoferowane przez rynek, czy to polski czy zagraniczny. Dochody na wsi są bardzo małe i to jest powodem tego protestu. Rolnicy protestują z niezadowolenia. Rynek jest zbyt rozchwiany.

Czyli najważniejsze postulaty dotyczą podniesienia ceny skupów interwencyjnych?

Ustalenia cen interwencyjnych, a podniesienia cen skupu (poprzez ustalenie cen interwencyjnych na poziomie przekraczającym obecne rynkowe ceny skupu ? dop. ŁN). Minister Sawicki się właśnie wypowiedział, że uruchomi ceny interwencyjne. A przecież to leży w jego kompetencji i mógł je uruchomić w każdej chwili ? czemu tak długo czekał? Dopiero się obudził gdy wyszliśmy na ulice i protestujemy z powodu niskich cen. A ja się pytam: czemu nie zadziałał wcześniej? Nie wiedział, co się dzieje? Wiedział doskonale! My nie chcemy podwyżki. My chcemy utrzymania tych cen, które wcześniej były, bo one gwałtownie spadły. Chcemy utrzymania cen opłacalnych: minimalnych opłacalnych cen, a takich w tej chwili nie ma. I o to nam właśnie chodzi, nie chcemy żadnych podwyżek. Rolnicy przez 12, bodajże 13 lat nie protestowali. Czemu? Bo te ceny wcześniej jakieś tam były.

Jeden z punktów mówi o wprowadzeniu odszkodowań za zniszczenia spowodowane przez zwierzynę. Czy mógłby Pan jakoś oszacować, jaki jest rozmiar tych zniszczeń, jaka jest skala strat ponoszonych przez rolników? O jakich sumach w ogóle mówimy? Co z ubezpieczeniami?

Straty u nas nie są tak wielkie w porównaniu z tymi na Podlasiu, na wschodniej ścianie Polski. Tutaj też są straty, ale nie są tak duże, jak tam. Czy ubezpieczyć? Każdy ma swój punkt widzenia. Mało tego, skoro są niskie ceny w skupie, to kogo stać na ubezpieczenia? To się wszystko wiąże z kosztami, które trzeba ponieść. Ubezpieczamy w pierwszej kolejności rzepak, zboża – te rośliny, których jest najwięcej. Na wszystko po prostu rolników nie stać.

Wiele osób na pewno chciałoby zapytać, czy nie uważają Panowie tego za nieetyczne, że uderzają Panowe w interesy kierowców blokując drogi, mimo że nie są niczemu winni i nie odpowiadają za sytuację rolnictwa. Dlaczego więc strajki nie odbywają się pod parlamentem, a na drogach?

Bardzo dobre pytanie. Protestujemy tu i pokazujemy, że wspomagamy protestujących i negocjatorów w Warszawie. Jeżeli tam się nie uda wywalczyć naszych postulatów, które już od dawna nam się należą, to wtedy udamy się właśnie tam. I wstępnie już mamy ustalone na czwartek, żeby wesprzeć innych protestujących właśnie pod Warszawą albo w samej Warszawie. A dlaczego utrudniamy przejazd kierowcom? Ja się pytam: czy jak strajkują górnicy, kolejarze, nauczyciele, pielęgniarki, lekarze, to oni nie utrudniają? Jest dokładnie ta sama sytuacja. Grupa niezadowolona wychodzi, też to rodzi niezadowolenie w innych grupach społecznych, ale niestety nie możemy się poddać. Protestują górnicy, protestują inni, więc my dołączamy do podobnego systemu i formy używanej przez inne związki w naszym kraju. Nie wymyślamy żadnych nowych form, tylko korzystamy z tego, co już zostało do tej pory przerobione przez innych. My to powielamy. A niezadowolenie w mieście i wśród kierowców wynika stąd, że gro obywateli w naszym kraju nie wie, jaka jest cena skupu żywca wieprzowego, wołowego, mleka, innych podobnych towarów i produktów rolnych wytwarzanych na wsi. Ludzie po prostu nie mają pojęcia. Jedni pokazują nam kciuki, że są z nami, inni pokazuję inne palce, że są niezadowoleni. A my nie możemy się poddać. Kto nam dopłaci? Niektórzy mówią, że rolnicy dostają dopłaty. Tylko na ile te dopłaty starczają? Kogo to zadowala? Rząd zrobił wszystko, że inne grupy społeczne wytrzymują ? a przynajmniej teraz wytrzymują, bo nie wiadomo czy też nie wyjdą [strajkować]. A ja zadaję pytanie: czy górnicy już zrezygnowali? Nie, zawiesili swój protest i jeżeli nie będzie ustaleń, to przypuszczam, że nadal będą strajkować. Także to nie tylko my borykamy się z tym problemem i nie tylko my się tutaj znaleźliśmy przez nasz rząd, przez nasz kraj. Inne grupy są w podobnej sytuacji. My nie chcemy protestów, nie chcemy innym ludziom przeszkadzać, ale chcemy jakichś godnych cen, z których ludzie na wsi mogliby spokojnie wyżyć: żeby starczyło na podatki, na KRUS i na inne opłaty, które ponosimy tak samo, jak ludzie w mieście. Ciągle wszystko drożeje wokół nas, a my mamy obniżki. Jak można tak żyć godziwie?
Chcę jeszcze zaznaczyć, że Pan Cimoszewicz u Pani Moniki Olejnik wypowiedział się, że rolnicy mają bardzo drogie traktory i żeby to zepchnąć do rowu, bo im się dobrze żyje, dużo pieniędzy na wieś spłynęło, rolnictwu się dobrze wiedzie. Ja go całkowicie nie rozumiem, bo te traktory, które rolnicy mają, mało osób kupiło za gotówkę. Najczęściej wpłacano 20% wartości tej maszyny. Dzisiaj się dowiedziałem, że jeden z rolników pokazał dowód rejestracyjny, gdzie to bank jest właścicielem traktora. Więc ja pytam Pana Cimoszewicza: mamy jeździć starymi traktorami Ursus 28? Czy Pan Cimoszewicz też jeździ maluchem z 75?, czy może nowym samochodem o wartości 200 000, 300 000, a może nawet 500 000 zł? Niech nam odpowie. My jesteśmy bardzo zainteresowani, jakim traktorem jeździ Pan Cimoszewicz, bo on podobno też ma gospodarstwo.
Gro rolników ma kredyty i jeśli nie będą ich spłacać terminowo, to bank zabierze traktory.

A jak odpowiedziałby Pan na zarzut, że jeśli w innych branżach ceny spadają, to osoby tam zatrudnione nie domagają się od państwa żadnych interwencji?

Bardzo dziwię się temu. Bardzo dziwię się ludziom i grupom społecznym tam pracjącym. Na te cele, na interwencje, premier czy minister danego resortu mają pieniądze. Na te cele są zagwarantowane pieniądze w budżecie. Dlaczego oni nie korzystają z tego? Zadajmy sobie takie pytanie dla nas wszystkich. Przecież jeśli jest załamanie, oni też mogą podjąć interwencję w swoich grupach społecznych. Dlaczego tego nie robią? Tego już Panu nie powiem.

Pana zdaniem jak najszersze grupy powinny domagać się interwencji ze strony państwa?

Tak, o ile jest niska rynkowa cena sprzedaży. Jeśli jest cena normalna, to nie domagamy się niczego. Wiadomo, trzeba pracować, żeby pieniądze zarabiać i mieć na życie. Ale jeśli ja pracuję, hoduję tuczniki, bydło i dostaje coraz niższą cenę na rynku, a w sklepach nie ma obniżki, to jest to coś nienormalnego. To jest zachwianie rynku i tu należy się interwencja. Rząd interweniuje, by doprowadzić ceny do stanu wcześniejszego: do stanu opłacalności.

Czyli uważa Pan, że rząd powinien dbać o wysokość cen, nie tylko w rolnictwie?

Oczywiście. Powiem krótko: po to jest, po to został wybrany. Po co jest jeśli tego nie potrafi zrobić? Po co my ten rząd, ministerstwa, kancelarie premiera, sejm utrzymujemy? Po to został wybrany, żeby ingerować, żeby wyrównywać i żeby dokonywać interwencji na rynku rolnym i w innych branżach. Nie myślmy, że to dotyczy tylko nas, protestujących rolników.

Wczoraj przeprowadziliśmy rozmowę z Panem Józefem Kołosem, koordynatorem strajku rolniczego w Kosztowie i związkowym działaczem Samoobrony RP. Wywiad odbył się w Kosztowie podczas protestu. Rozmawialiśmy m.in. o obecnej sytuacji rolników i ich postulatach.

 

O autorze

Łukasz Nieroda Współredaktor serwisu Osiek.net.

Udostępnij:
  • Drukuj
  • email
  • RSS
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • del.icio.us
  • Blip
  • Śledzik

About the author / 

Łukasz Nieroda

Współredaktor serwisu Osiek.net.

Leave a reply

You must be logged in to post a comment.

Pogoda dla Osieka

Bądź na bieżąco

Podaj swój adres e-mail, aby otrzymywać aktualności z serwisu Osiek.net




harmonogram wywozu śmieci
harmonogram wywozu śmieci


Stomatolog

Zabolał Cię ząb? Nie martw się. Stomatolog Ewa Winnicka z Osieka znajdzie na to sposób. Pamiętaj o regularnych wizytach i higienie jamy ustnej. Zobacz więcej
stomatolog dziecięcy

Architekt Wyrzysk

Adaptacje projektów, zagospodarowanie przestrzenne, projekty nieruchomości, inwentaryzacje nieruchomości - to wszystko w firmie ADC-W Wawrzyniec Winnicki z Wyrzyska. Zobacz więcej
architekt wyrzysk

Fotograf z Osieka

Profesjonalne usługi fotograficzne w Osieku nad Notecią - śluby, chrzciny, komunie, jubileusze, portrety. Zobacz więcej
fotograf na wesele Wyrzysk

Redakcja