Wywiady

Maria Bratkowska odpowiada na pytania przedwyborcze

0
Kampania wyborcza powoli dobiega końca. W celu ułatwienia wyborcom podjęcia decyzji, redakcja Osiek.net zwróciła się do kandydatek z prośbą o odpowiedź na kilka istotnych pytań. Poniżej prezentujemy wypowiedź urzędującej Pani burmistrz, Marii Bratkowskiej, ubiegającej się o reelekcję.

 

Łukasz Nieroda: Co myśli Pani o instalacji oświetlenia na ścieżce rowerowej? Wydaje się, że znacznie zwiększyłoby to zarówno użyteczność ścieżki jak i bezpieczeństwo osób z niej korzystających, szczególnie zimą, kiedy ściemnia się bardzo szybko. Z drugiej strony pociąga to za sobą pewne koszty i z pewnością wiele osób mogłoby podnieść zarzut, że w gminie są pilniejsze inwestycje do zrealizowania.
Maria Bratkowska: Oświetlenie ścieżki jest bardzo potrzebne. Kwestia wyboru co jest ważniejsze, czy to oświetlenie, czy oświetlenie ulic w terenach zabudowy mieszkalnej, bo takie też są pilne potrzeby, czy też inne inwestycje, to zawsze jest kwestia trudnych wyborów. Cokolwiek by wybrać jako pierwsze, będzie dyskusja, czy wybór był właściwy. Mieszkańcy wnioskowali już o oświetlenie ścieżki, ale też i o ławeczki. Póki co ustawiliśmy dwie ławki. Myślę że przyjdzie i czas i możliwość sfinansowania oświetlenia w nowej kadencji.
Jak ustosunkuje się Pani do problemu zadłużenia gminy? Na przestrzeni ostatnich lat dług znacznie się powiększył. Czy w takiej sytuacji powinno kontynuować się dotychczasową politykę, czy może lepiej przyjąć zasadę zbilansowania i nie uchwalać budżetów z przewidywanym deficytem? Jeśli to drugie, to w jaki sposób: poprzez podniesienie lokalnych podatków i opłat, cięcia wydatków, czy może jednoczesne zastosowanie obu rozwiązań (w jakich proporcjach?)?
Teoretycznych sposobów na zarządzanie gminą jest wiele, w zależności od kreatywności osób od których to zależy. Niestety chcąc jednocześnie realizować to co konieczne, co obowiązkowe, czego życzą sobie mieszkańcy, czego wręcz żądają, a czego od wielu lat brakuje ? trudno jest wykonać to wszystko przy ograniczonych finansach gminy. Ponadto w okresie możliwości pozyskania dofinansowania ze środków unijnych, trzeba korzystać z tych środków wtedy, kiedy są one dostępne w naborach ogłaszanych w ściśle określonych terminach, niezależnych od nas. Chcąc z tych środków skorzystać, trzeba zaciągać kredyty i pożyczki na wkład własny, by wyciągnąć rękę po te środki, a równolegle prowadzić inne zadania konieczne do prawidłowego funkcjonowania gminy. Gdyby gminy czekały aż zgromadzą własne środki na wkład własny, dawno byłoby po konkursach i naborach i nie skorzystalibyśmy z tych środków. Przejęłam gminę z zadłużeniem ok. 7 mln zł. Zbudowałam inwestycji za 54 mnl zł. Wyremontowałam istniejące gminne obiekty i drogi za 6 mln zł, pozyskałam dotacji unijnych i krajowych ponad 12 mln zł. To naprawdę racjonalnie prowadzona gospodarka finansowa gminy. Obecnie mamy 23,4 mln zł zadłużenia i stanowi to 53% dochodów budżetu gminy. Dopuszczalny próg to 60%. Spełniamy również wszystkie inne rygory finansów publicznych, co do zaciągania i spłaty kredytów. Nie powinniśmy mówić o ?problemie zadłużenia gminy?, bo problemu nie ma. Jest normalne, prawidłowe funkcjonowanie gminy. Bez kredytów na wkład własny nie byłoby wielu inwestycji z dofinansowaniem UE, które w zależności od programu wynosi czasem nawet 80% wartości inwestycji, a więc być może byłaby możliwość zrealizowania ich własnymi środkami za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat a niektórych wcale. Co złego jest w tym, że mieszkańcy mogą korzystać z dóbr już teraz zamiast za kilkadziesiąt lat? Skoro z powodzeniem mieścimy się w limitach dopuszczonych prawem, a gmina nie ma żadnych problemów z jakimikolwiek płatnościami, z płynnością finansową? Przecież budujemy dom wtedy, kiedy mamy szansę z niego przez wiele lat korzystać, np. równolegle spłacając kredyt, a nie zbierając całe życie oszczędności, by zbudować go na emeryturze i oddać go potem innym, a samemu nie móc z niego już skorzystać.
Jakie działania należy podjąć względem fundamentów hali na terenie stadionu w Osieku? Należy dokończyć budowę obiektu, czy może byłaby to nietrafiona inwestycja niemająca uzasadnienia w obecnych warunkach?
Kilka lat temu podjęliśmy stosowne działania, by stworzyć możliwości wykorzystania poniesionych przez gminę nakładów i zagospodarowania tego co powstało. Działka została wydzielona z całości terenów sportowych, dla tego terenu został uchwalony nowy plan zagospodarowania przestrzennego, z przeznaczeniem na tereny usług, w tym sportowych, również z funkcją mieszkaniową. Została opracowana koncepcja zagospodarowania, wyszacowana wartość nakładów budowlanych przez rzeczoznawcę, dwukrotnie nieruchomość została wystawiona na przetarg. Niestety nie znalazł się nabywca. Jest to duży problem. Natomiast nie widzę potrzeby i możliwości dokończenia budowy jako kolejnej hali sportowej. Ani ze względów finansowych, ani technicznych, czy też potrzeb społecznych. Hala na potrzeby dzieci i młodzieży szkolnej powstała przy gimnazjum, tam gdzie pierwotnie ją planowano. Doskonale spełnia swoją rolę, również na rzecz dorosłych po godzinach funkcjonowania szkół.
Jeśli gmina ma problem z zagospodarowaniem budynku domu kultury w Osieku i pozyskaniem odpowiedniej dokumentacji, to może lepszym wyjściem byłaby prywatyzacja obiektu i scedowanie tego zadania na nabywcę (jeśli taki by się znalazł)? Gmina pozbawiłaby się wpływów z tytułu dzierżawy, ale jednocześnie zapewniłaby sobie stały dochód podatkowy, a nowy właściciel miałby więcej środków na reinwestycje.
Budynek, który wiele lat temu był budowany z zamiarem utworzenia Domu Kultury, nigdy nie został ukończony. W stanie niedokończonej budowy został wydzierżawiony pod działalność gospodarczą podmiotowi, który miał wg umowy wykonać dalsze prace budowlane. Takie działanie było niedopuszczalne! Niestety dzierżawca wykonał pewne prace, które uznał za stosowne, by uruchomić działalność (dyskoteka, gastronomia). Niestety umowa nie obejmowała postanowień co do uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu. Zgodnie z prawem, obowiązek doprowadzenia inwestycji do ukończenia i uzyskanie decyzji na użytkowanie należało do właściciela (gminy). Bez takiej decyzji nie był to budynek do używania lecz tylko nakłady budowlane. Pozwolenie na budowę obejmowało realizację dwóch takich segmentów (budynków), tymczasem zbudowano jeden i nawet go nie ukończono. To oznacza, że inwestycja nie została zrealizowana zgodnie z pozwoleniem na budowę i dokumentacją budowlaną, a przez wiele lat funkcjonowała tam dyskoteka (dzierżawca prowadził w takim budynku działalność gospodarczą!), biblioteka gminna, szkoła podstawowa wykorzystywała część pomieszczeń na klasy. Gmina nie posiadała w tym czasie decyzji na użytkowanie i nadal jej nie posiada. Kiedy pozyskałam informacje o stanie obiektu faktycznym i prawnym, a umowa dzierżawy dobiegała końca, podjęłam decyzję, jedyną możliwą, że obiekt należy doprowadzić do stanu możliwego do ubiegania się o zalegalizowanie i do uzyskania decyzji na użytkowanie. Niestety to nie jest takie proste. Jest to związane z długotrwałymi procedurami, z koniecznością wykonania wielu czynności związanych z udokumentowaniem stanu faktycznego (inwentaryzacje, audyty, przeglądy). Pewien etap mamy już za sobą. Niestety pierwsze podejście do zalegalizowania budynku i wstępna kontrola Nadzoru Budowlanego wykazała, że trzeba wykonać jeszcze wiele prac budowlanych. Brakuje części instalacji grzewczej, do wymiany jest część instalacji elektrycznej, brak wykończenia niektórych pomieszczeń, trzeba wymienić drzwi, okna, dostosować obiekt dla niepełnosprawnych, przebudować strop, sanitariaty, przebudować schody zewnętrzne, itd. Można by wymieniać jeszcze wiele. Niektóre z tych prac już wykonaliśmy. Dawne pozwolenie na budowę wiele lat temu wygasło. Należy wykonać dokumentację budowlaną na wykonanie pozostałych koniecznych prac budowlanych pod potrzeby domu kultury, uzyskać pozwolenie, wykonać przebudowę i stworzyć Dom Kultury z prawdziwego zdarzenia, może tam też być dyskoteka i np. kręgielnia. Pomieszczeń jest dużo. Mieszkańcom od dawna się to należy. Na to będą potrzebne duże pieniądze. Trzeba więc przygotować się pod następne programowanie 2014 ? 2020. To tak w skrócie. Nie można mówić, że gmina ma problemy z zagospodarowaniem obiektu. My wiemy co trzeba zrobić i jak to zrobić, ale na to trzeba czasu i dużo nakładu pracy i finansów. Wykonujemy krok po kroku wszystko co jest możliwe. Co do pomysłu sprzedaży, zapytuję, kto zechce kupić obiekt w takim stanie rzeczy i za jakie pieniądze? Przecież w świetle prawa przedmiotem sprzedaży byłyby nakłady budowlane a nie budynek. Co do wpływów z dzierżawy ? wcześniejszy dzierżawca, w kolejnych latach użytkowania obiektu rezygnował z części przedmiotu dzierżawy, najpierw z terenów przyległych, potem z części pomieszczeń, argumentując że dyskoteka stała się nieopłacalna, a w końcu zaprzestał regulowania należności z tytułu dzierżawy w ostatnich miesiącach trwania umowy. O cały ten bałagan należałoby mieć pretensje, że w taki beztroski, lekceważący sposób podchodzono przez wiele lat do tej sprawy ? lecz nie do mnie. Natomiast ja staram się sprawę uporządkować, doprowadzić do końca do zgodności z prawem i wreszcie oddać budynek do korzystania mieszkańcom na cel, na jaki niegdyś postanowili go zbudować, przecież w dużej mierze wtedy z udziałem czynu społecznego.
Naprawa drogi prowadzącej z Osieka do Wyrzyska nie leży w zakresie kompetencji samorządu gminnego, jednak naszych czytelników zastanawia, czy, jako burmistrz, planuje Pani w jakiś sposób wywierać nacisk na województwo na rzecz jej remontu.
Od wielu lat dopominam się o realizację tej drogi. Kiedy po objęciu funkcji burmistrza po raz pierwszy byłam w Urzędzie Marszałkowskim w sprawie dróg wojewódzkich w 2008r. widziałam dokument, z którego wynikało iż droga ta była przewidziana do remontu na rok 2006! A potem wciąż ją przesuwana na plan dalszy. Również radni wielokrotnie apelowali o remont. Wszystkie wnioski radnych były przekazywane do władz Samorządu Województwa, do zarządcy dróg wojewódzkich. Wszelkie odpowiedzi w tej sprawie udzielane przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu czy Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich były na bieżąco przekazywane radnym, którzy jak sądzę przekazywali(?) informację swoim wyborcom.. Pisaliśmy też o tej sprawie wielokrotnie w mediach. Na dzień dzisiejszy została sporządzona dokumentacja budowlana odcinka od stacji benzynowej w Wyrzysku ? przez miasto ? do ulicy Przemysłowej w Wyrzysku. Na ten odcinek drogi Województwo ma pozwolenie na budowę. Wszelkie uzgodnienia zależne od nas były wydawane na bieżąco. Dalsze prace projektowe nie zostały wykonane. Wykonanie prac zapowiadano na rok 2014. Mówił o tym Pan Tomasz Bugajski członek zarządu województwa goszcząc na sesjach Rady Miejskiej przed wyborami. Mówił też o tym radny województwa Porzucek. Niestety w budżecie województwa środków na ten cel nie zapisano. Otrzymaliśmy odpowiedzi z zarządu dróg wojewódzkich oraz od Wicemarszałka Jankowiaka, które różniły się w treści, stąd wystąpiłam ponownie o sprecyzowanie informacji i wskazanie dokumentów, z których wynikałoby, że zadanie było ujęte do realizacji w latach 2014-2015 i że jest ujęte na czołowym miejscu na liście zadań do realizacji w latach 2014-2020. Niestety nie mamy nadal konkretnej odpowiedzi. Wiem, że przed wyborami identyczną odpowiedź od Wicemarszałka Jankowiaka, iż zadanie jest na czołowym miejscu listy zamierzeń na lata 2014-2020, otrzymały inne gminy, m.in. Wysoka, Krajenka, Rogoźno na ich zapytania o drogi wojewódzkie na ich terenie. Będę nadal dopominać się o realizację tej ważnej inwestycji, gdyż zdaję sobie sprawę, że droga ta z uwagi na stan techniczny jest niebezpieczna.
Czy chciałaby Pani dodać coś jeszcze, by zachęcić mieszkańców Osieka do oddania głosu na swoją osobę?
Myślę, że o inwestycjach zrealizowanych napisałam już bardzo dużo. Każdy chętny mógł się z tymi informacjami zapoznać wielokrotnie. Teraz warto przekazać inną ważną myśl. Trzeba pamiętać, że cały czas trwa okres rozliczeń realizowanych projektów unijnych, odbywają się liczne kontrole realizacji zadań, trwałości projektów. Tu potrzebna jest duża znajomość prawa, wiedza o zrealizowanych zadaniach, o problemach, o konieczności uzyskania np. efektu ekologicznego w określonym czasie by nie utracić raz pozyskanych dotacji czy umorzenia pożyczek na koniec spłat. Są przecież przykłady gmin, które muszą zwracać miliony dotacji, bo nie poradziły sobie z prawidłową realizacją projektów.Trzeba równocześnie być gotowym na nowe rozdanie środków unijnych na okres 2014 ? 2020. Bez wprawy, bez przygotowania nie ma szans na dobre wykorzystanie nowej puli środków. W kampanii wyborczej można opowiadać przeróżne rzeczy. Manipulować informacją i ludźmi. Ważne, aby Wyborcy właściwie ocenili realność składanych obietnic przez konkurujących kandydatów. Rolnik mówi: trzeba orać i siać by zbierać. Innego sposobu nie ma. A wszelkie inne obietnice, to ułuda, która rychło zamienia się w rozczarowanie. Na koniec chcę zaapelować do Wyborców o mądry wybór burmistrza, aby w gminie działo się dobrze. Ocena należy do Wyborców. Dziękuję. Maria Bratkowska.

O autorze

Łukasz Nieroda Współredaktor serwisu Osiek.net.

Udostępnij:
  • Drukuj
  • email
  • RSS
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • del.icio.us
  • Blip
  • Śledzik

About the author / 

Łukasz Nieroda

Współredaktor serwisu Osiek.net.

Leave a reply

You must be logged in to post a comment.

Pogoda dla Osieka

Bądź na bieżąco

Podaj swój adres e-mail, aby otrzymywać aktualności z serwisu Osiek.net




harmonogram wywozu śmieci
harmonogram wywozu śmieci


Stomatolog

Zabolał Cię ząb? Nie martw się. Stomatolog Ewa Winnicka z Osieka znajdzie na to sposób. Pamiętaj o regularnych wizytach i higienie jamy ustnej. Zobacz więcej
stomatolog dziecięcy

Architekt Wyrzysk

Adaptacje projektów, zagospodarowanie przestrzenne, projekty nieruchomości, inwentaryzacje nieruchomości - to wszystko w firmie ADC-W Wawrzyniec Winnicki z Wyrzyska. Zobacz więcej
architekt wyrzysk

Fotograf z Osieka

Profesjonalne usługi fotograficzne w Osieku nad Notecią - śluby, chrzciny, komunie, jubileusze, portrety. Zobacz więcej
fotograf na wesele Wyrzysk

Redakcja