| Dzieje Osieka w latach 1920-1945 - Mniejszość niemiecka |
| Osiek nad Notecią - Historia Osieka | |||
|
Powiat wyrzyski, do którego należał Osiek nad Notecią, był powiatem nadgranicznym i graniczył z niemiecką prowincją Grenzmark Posen – Westpreussen. Okolice Osieka nad Notecią były w okresie zaboru silnie kolonizowane a miejscowa ludność poddana germanizacji. Stopniowo wzrastała liczba ludności niemieckiej, która osiedlała się w zarówno na wsi jak i w mieście. Powstawały też zakładane przez zaborcę nowe wsie, np. Żuławka i Bąkowo.
Spis niemiecki przeprowadzony przed I wojną światową wykazał, że powiat wyrzyski zamieszkiwało 34.235 Niemców, co stanowiło 50,9% ogólnej liczby mieszkańców powiatu. Była to jednak liczba znacznie zawyżona. Do ludności niemieckiej powiatu wyrzyskiego zaliczono także żydów oraz Niemców z innych regionów państwa, którzy odbywali w powiecie służbę wojskową. Niemniej jednak liczba Niemców w powiecie wyrzyskim, po powrocie tych ziem do Rzeczpospolitej, stanowiła znaczny odsetek ogółu mieszkańców. Należy ponadto pamiętać, że ludność niemiecka wyróżniała się ugruntowaną świadomością narodową i bardzo silną pozycja ekonomiczną.
Po zakończeniu I wojny światowej, gdy decydował się kształt polskich granic, Niemcy zamieszkujący okolice Osieka nad Notecią opowiedzieli się zdecydowanie za przynależnością do państwa niemieckiego. Podpisanie traktatu pokojowego przez Niemcy, które oznaczało polskie rządy na terenie Krajny, uważali za zdradę, gdyż oczywista była w takim przypadku utrata przywilejów politycznych i ekonomicznych. Jak pisze Dariusz Matelski, polska polityka narodowościowa, będąca naturalną reakcją narodu żyjącego wiele lat w niewoli, zakładała nie tylko osłabienie pozycji politycznej i ekonomicznej Niemców, ale też obniżenie odsetka tej ludności w Rzeczpospolitej. Odpływ Niemców do Rzeszy spowodował spadek odsetka tej narodowości do 31,3% ogółu mieszkańców powiatu wyrzyskiego w latach 1919-1921. W dalszych pięciu latach liczba Niemców w powiecie wyrzyskim zmniejszyła się z 19.599 do 13.495, a więc o ponad 30%. Spadek liczby Niemców nie zmieniał jednak zasadniczo narodowościowej struktury własności. W roku 1925 Niemcy z powiatu wyrzyskiego byli w posiadaniu 22.302 ha ziemi, tj. 19,2% powierzchni powiatu.
Jeśli wierzyć statystykom, to spadek liczby Niemców w Osieku nad Notecią również był znaczny. Spis ludności z 1895 roku wykazał, o czym była już mowa w innym rozdziale, że we wsi mieszkało 641 ewangelików i 309 katolików. Oznacza to, że stosunek ludności niemieckiej do polskiej wynosił 2:1. Spis ludności przeprowadzony przez polskie władze w roku 1931 wykazał, że liczba Polaków mieszkających w Osieku nad Notecią zwiększyła się do 976 osób a liczba Niemców spadła do 271. Oznaczało to zmianę proporcji do 3,6:1 na korzyść Polaków. Zmianę struktury narodowościowej w Osieku nad Notecią, według oficjalnych statystyk, obrazuje poniższy wykres:
Rysunek nr 4. Struktura narodowościowo-wyznaniowa w Osieku nad Notecią.
Źródło: Obliczenia własne.
Do podanych wyżej liczb nie można podchodzić bezkrytycznie. Oficjalne statystyki były prawdopodobnie fałszowane zarówno przez Niemców, jak i Polaków. Być może więcej prawdy kryją za sobą wyniki wyborów przeprowadzone w 1930 roku. Jeśli założy się, że Polacy głosowali na partie polskie a ludność niemiecka na listy niemieckie, to okaże się, że Niemców w Osieku było około 50% ogółu mieszkańców wsi. W wyborach do Sejmu w osieckim okręgu wyborczym, Blok Niemiecki oraz Niemiecka Partia Mieszczańska otrzymały łącznie 47,9% ogólnej liczby ważnych głosów, natomiast w wyborach do Senatu Blok Niemiecki otrzymał 50,4% głosów.
Znaczna liczba Niemców w Osieku nad Notecią oraz ich pozycja ekonomiczna powodowały, że czasami dochodziło we wsi do konfliktów narodowościowych i wyznaniowych. Można do nich zaliczyć, wspomniane w podrozdziale o sprawach kościelnych, zajęcie przez Polaków ewangelickiego zboru czy odmowa sprzedania katolikom budynku na kaplicę przez Iwana. Inny konflikt między Polakami a Niemcami w Osieku miał miejsce, gdy miejscowy stróż o nazwisku Nowak znalazł w budynku gminnym dwa dzwony znacznej wielkości. Ówczesny sołtys Osieka nad Notecią – Wojciech Pazderski – zawiózł je do Niemca Hermana Lempla, a następnie do wsi Wyciąg, gdzie zdecydowaną większość stanowili Niemcy. Dzwony spoczęły w kaplicy ewangelickiej a sołtys Pazderski wraz z właścicielem młyna Damrathem brali udział w poświęceniu tych dzwonów. Polacy mieszkający w Osieku, zwołali w tej sprawie dwa wiece, na których ostro sprzeciwili się wydaniu Niemcom dzwonów, a także oskarżyli sołtysa o sprzyjanie ludności niemieckiej. Część osób zebranych na jednym z wieców postanowiła udać się do wsi Wyciąg, by odebrać dzwony. Niemcy, poinformowani o zamiarach Polaków, odwieźli je spowrotem do Osieka. Nie oddano ich jednak Polakom, lecz umieszczono w plebanii kościoła ewangelickiego. Jako ciekawostkę, można podać, że wkrótce po tym wydarzeniu, wspomniany Niemiec Herman Lempl, utonął w tajemniczych okolicznościach w Bąkowie, natomiast właściciel młyna Aleksander Damrath zmarł w szpitalu w Wyrzysku.
Jedną z metod walki polskich władz z pozycją ekonomiczną i społeczną ludności niemieckiej było utrudnianie edukacji dzieci i młodzieży niemieckiej. Niemcy szukali więc innej formy nauki w języku ojczystym. W tym celu powołano organizację „Schulabteilung”, która organizowała sieć nauczycieli prowadzących tajne nauczanie, tzw. Wanderschule. Organizacja ta do roku 1923 działała przy Związku Niemczyzny dla Ochrony Praw Mniejszości w Polsce (Deutschtumsbund zur Wahrung der Minderheitsrechte in Polen - DtB), a później przy niemieckich biurach poselskich (Deutsch Vereinigung im Sejm und Senat für Posen, Netzegau und Pommerellen – DV) oraz przy Deutsche Vereinigung in Westpolen – DVW. Wielkopolskę podzielono na dwa obwody: Poznański, w którym działało 19 nauczycieli, oraz Nadnotecki, liczący 12 nauczycieli. Jednym z nauczycieli wędrownych był Herbert Kempf z Osieka nad Notecią. Warto nadmienić, że również w Osieku utrudniano w pewnym stopniu edukację dzieci niemieckich. W roku 1927 niemiecką nauczycielkę przesiedlono do szkoły w Kijaszkowie a niemieccy uczniowie zostali przydzieleni do klas polskich.
W Osieku działało też dwóch mężów zaufania organizacji DV. Byli nimi, wspomniany Herbert Kempf oraz pastor Otto Hermann. Do zadań mężów zaufania DV należało m.in. organizowanie kursów szkoleniowych dla działaczy niemieckich organizacji kulturalnych i oświatowych.
Stosunki między ludnością polską a niemiecką pogarszały się wraz ze wzrostem znaczenia narodowego socjalizmu w Rzeszy. Niemiecka propaganda szerzyła pogłoski o rzekomych zbrodniach popełnianych na niemieckiej mniejszości. W Osieku nad Notecią, podobnie jak w niektórych innych miejscowościach regionu, silna była organizacja Selbstschutzu. Pogarszające się stosunki narodowościowe utrwalały polskie przekonanie o „V kolumnie Hitlera” istniejącej wśród części mniejszości niemieckiej. Wydarzenia z września 1939 roku potwierdziły to przekonanie.
|